25 czerwca 2015

Rozdział 16

[Zdjęcia pod tekstem]

Rano obudziłam się z kaszlem i gorączką. Wiedziałam, że to przez ten wczorajszy spacer. Wciąż nie mogłam do siebie dojść po słowach Nathana. Minęło tyle lat. Kiedy przyjechał do Nowego Orleanu, wiedziałam, że coś jeszcze do mnie czuje, ale nie nigdy nie pomyślałabym, że to takie silne uczucie. Od tamtego momentu byłam strasznie zagubiona, pod względem uczuciowym. Z jednej strony Nathan, którego znam od dzieciństwa, byliśmy parą w Seattle, najlepszymi przyjaciółmi, a gdyby nie wyjazd do NO, teraz bylibyśmy razem. Natomiast z drugiej strony jest Noah, uroczy, ciepły, przy nim czuję się bezpiecznie, czuję, że przy nim mogę zrobić wszystko. Totalny mętlik.
Zanim weszłam do łazienki, odczytałam wiadomość od Jess.  Cieszyłam się, że urządzamy te nasze party! pidżama party! Zawsze jest kupa śmiechu, a poza tym rozmawiamy tak szczerze. Bo w końcu jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami. To Jessica pomagała mi odnaleźć się w nowej szkole po przeprowadzce. Ta dziewczyna to cud.
Po śniadaniu postanowiłam pojechać z braćmi po papiery Nicka do Ośrodka, gdzie miały być przesłany faxem jego dokument zdania egzaminu na motocykl. Na szczęście długo nie czekaliśmy. Pani w rejestracji, czy jak to tam nazwać, była bardzo uprzejma. Mimo iż wypytywała nas o pobyt w Australii, ucieszyła się gdy usłyszała "babcia też panią pozdrawia". Ta.. Camile i pani Rubby były kiedyś najlepszymi przyjaciółkami. Kto by w to uwierzył.
Dzisiejszy dzień należał do najbrzydszych, jak na razie. Śnieg, deszcz, wiatr, totalna chlapa. Do tego - 3 stopnie na dworze. Zimno.!  Po drodze do domu wstąpiliśmy do centrum handlowego. Najpierw pochodziliśmy po sklepach. Każde z nas kupiło jakąś bluzkę czy spodnie. Złożyliśmy się też na ciuszki dla nowego Feista. Dziewczęce oczywiście.
- Skąd wiesz, że to będzie dziewczynka? - zapytał Lucas
- Mam taką intuicję - odparłam, na co Nick dodał
- Nasza siostrzyczka nigdy się nie myli  - zaśmiał się perfidnie
- Tak na prawdę to mama tak powiedziała. Ostatnio lekarz oznajmił jej, że będziemy mieli nową babkę w naszej rodzinie.
- No nie...! Ja chcę, żeby to był chłopak i koniec kropka. - odparł Nick
- Ale natury to nie obchodzi! Będzie dziewczynka i tyle.
- Oby była ładniejsza od ciebie - dodał
- Grabisz sobie Nick, Grabisz sobie!
Och, on chyba nigdy się nie zmieni. Ale i tak go kocham! Po zakupach udaliśmy się na burgery. To znaczy panowie, a ja wzięłam lody czekoladowe i milk shake'a. Pychota!
Później wróciliśmy do domu. Było już po czternastej. Kiedy wchodziło się do domu, można było już wyczuć, pięknie pachnącego łososia. Uwielbiam potrawy przyrządzane przez Chloe. Ta kobieta powinna założyć swego bloga przynajmniej, albo iść do programu typu MasterChef. Wszyscy usiedliśmy do stołu. Mama od razu zauważyła, że nie najlepiej się czuję.
- Dziecko, przecież ty masz gorączkę. '
- Nic mi nie jest. Wzięłam rano tabletkę przeciwgorączkową i przeciwbólową. Jest okej.
- Proszę po obiedzie idź się połóż. Zaraz wracasz do szkoły i nie chcę, żebyś zawaliła teraz nowy semestr już na początku.
- Dobrze, pójdę i się położę - odparłam wpatrując się w talerze
- O czym tak myślisz, hm? - dodał tata
- Jakby to powiedzieć, o wszystkim i o niczym
- Pokłóciłaś się z Jessicą?
- Nie..
- Z Nathanem? A właśnie co słychać u Corson'ów?
- Nie wiem i nie chcę wiedzieć - rzuciłam sztućcami, po czym wstałam od stołu i ruszyłam do kuchni.
Ugh. Jacy oni są wścibscy. Nie znoszę kiedy ktoś wieprza się w moje życie. Moje życie, moje decyzje. Po co ta rozmowa? Na pewno teraz pomyślą, że coś się stało między nami i zaczną wypytywać jeszcze bardziej.
- Coś się stało, aniołku? - zapytała Chloe
- Wiesz jakie to uczucie, kiedy ktoś z butami wchodzi w twoje życie. Wypytuje o wszystko?!
- Wiem. Kiedy byłam w twoim wieku, pokłóciłam się z chłopakiem. Powiedział, że mnie kocha, drugi powiedział to samo, a ja nie wiedziałam którego wybrać. Na którym bardziej mi zależy. Wtedy rodzice wypytywali mnie o wszystko. A przez te całą sytuację, straciłam z nimi kontakt. Nie mam bladego pojęcia czy jeszcze żyją. Dlatego j nie będę pytać ciebie co się stało. Jak będziesz chciała, to sama mi powiesz, dobrze?
- Widzę, że historia lubi się powtarzać... u mnie jest dokładnie tak samo. Dwóch chłopaków i nie wiem, na którym bardziej mi zależy.A rodzice wypytują mnie o każdą drobnostkę. Przepraszam cię, ale nie chcę już ciągnąć tego tematu. Po prostu zapomnę o tej dzisiejszej sytuacji i idę się położyć, albo porysuję. tak. To jest najlepszy pomysł.
- powodzenia aniołku- dodała Chloe, a ja pobiegłam do pracowni.
Tam zamknęłam się na klucz, by nikt mi nie przeszkadzał. W międzyczasie dzwonił do mnie Nathan. Za pewne chciał porozmawiać. Jednak ja jak na dzisiejszy dzień, miałam już dość jego osoby. Po prostu wpieniał mnie. Doskonale wiem, że nic złego nie zrobił, ale jednak.. coś mnie tu irytuje.
O 18:00 przyszła Jess. Już nie mogłam się doczekać. Zabrała ze sobą mnóstwo filmów. Między innymi "Igrzyska Śmierci. Kosogłos". Trzecia część tej świetnej trylogii. Uwielbiam ten film. Obejrzałyśmy Kosogłos, podzielony na dwie części. Jak dla mnie świetne.
- Nie uważasz, że ten aktor podobny jest do Lucasa? - zaczęła temat Jess
- Czy ja wiem. Lekkie podobieństwo jest. Ale..Ej..No w sumie. - zaśmiałam się
- Lucas, hej, mogę cię o coś zapytać - krzyknęła do przechodzącego obok Lucasa.
- Hej. jasne. pytaj o co chcesz.
- Czy ty na pewno jesteś piosenkarzem?
- Tak.. Nie rozumiem o co chodzi.
- Jest aktor, gra w Kosołgosie. Jest identycznie podobny do ciebie. Istny ty!
- Przecież to nie możliwe. Pokaż mi to - dodał i zamarł z zaskoczenia.  Za pewne myślał, że dziewczyna kłamie - No cóż dziewczyny, wychodzi na to, że mam sobowtóra. Przepraszam was, ale jestem już spóźniony, na razie.
- Na razie - odparłyśmy - ej, o tej porze wychodzisz?
- Klub, impreza, akademik, trzeba powspominać stare znajomości, na razie.
I zniknął w przeciągu 10 sekund, za tymi magicznymi drzwiami. Haha. Po produkcji filmowej, Jessica zaczęła ciągnąć mnie za język, a ja wypaplałam jej całą historię z Brisbane, i wczorajsze wydarzenie. W sumie to obie byłyśmy zaskoczone tymi wydarzeniami.
- Dobra, skończmy ten temat, bo limit już się dawno wyczerpał. teraz pomówmy o tobie. W międzyczasie zrobiłyśmy manicure, ale i  okazało się, że Jessica i Will, kumpel Nick'a spotykają się. Niezła niespodzianka. Ciekawe czy mój braciszek o tym wie.



/JK
Głosujemy w ankietach, komentujemy
Do zobaczenia w następnym rozdziale. 

Zachęcam do wejścia w stronę "Button" oraz "ComplicatedLove"

4 komentarze:

  1. Czekam na next.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę tu popłynęłaś. Ale i tak bardzo fajne. Kiedy kolejny?
    *Pomyśl nad tym, by rozbudować jeden dzień na 2 rozdziały. Będę krótsze i raczej bardziej fajne/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za szczera wypowiedz. Na pewno wezmę rade pod uwagę! :)
      Następny rozdział przewiduje około 15 lipca

      Usuń
  3. http://nc8.pl/r/dGNm-Facebook-Kolor

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to motywacja, a dla Ciebie to chwila taki napisać!
Podziel się ze mną swoją opinią!